Iz 58,9

Iz 58,9

„Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: Oto jestem!”

Dziś (czyli w zasadzie jutro, bo jeszcze mamy czwartek :D)
Kościół proponuje nam fragment z Ewangelii wg. św. Mateusza:

„Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.”

Pierwsze moje zdziwienie jest takie, że bardzo krótki ten fragmencik. Krótki ale jakże pięknie mówi nam o samym Jezusie ! Bowiem moim największym osobistym odkryciem odnośnie Jezusa, jest to, że był ówczesnym hipsterem. Tak wielkim, że aż jest to trudne do wyobrażenia. Przewracał do góry nogami cały otaczający go świat, poglądy, dotychczasowe zwyczaje, konwenanse. Co tylko się dało !

W tym fragmencie dowiadujemy się, że Jezus wraca z krainy Gadareńczyków. Czego mogłam się tutaj uczepić ? Oczywiście, że tego co zdarzyło się w tej krainie. Po pierwsze to właśnie tam Jezus uzdrowił paralityka, naturalnie w tym jak na Jezusa nie ma nic niezwykłego, oprócz tego że po tym zdarzeniu wywiązała się rozmowa między nim a uczonymi w Piśmie, którzy zarzucili mu, że bluźni. Dlaczego ? Bo użył stwierdzenia: „Odpuszczone są Ci Twoje grzechy”. Już widzę te zszokowane miny i opadnięte szczęki !
Żeby tego było mało, to jeszcze odchodząc stamtąd, powołuje Mateusza. Celnika, chłopa na komorze celnej, który na „Pójdź za Mną!”, wstaje i idzie. Co wy na to ? Znów opadnięte szczęki ? A jakże !
Nie oszczędzajmy się i idźmy dalej ! Co robi potem Jezus ? Je wieczerzę z celnikami i grzesznikami ! Cóż za brak wyrafinowania… 😀

A co się dzieje na koniec ? Nie pości… Po prostu kaplica. Wszystko nie tak jak ma być.
To bardzo mi się kojarzy ze zdjęciem powyżej. Bo trochę jesteśmy w życiu jak ten chłopczyk. Nie wiem, czy Wam też ale mnie kojarzy się to z takim małym dzieckiem, które tupie nóżkami i płacze ze złości. I mimo tego, że znajduje się w rękach papieża, to jednak coś mu nie pasuje. Chyba też tak często mamy. Trzyma nas w życiu Chrystus, tak delikatnie jak największy dla mnie hipster naszych czasów na tym zdjęciu, ale mimo to krzyczymy i ciągle zastanawiamy się, czemu nie jest tak jak chcemy.

Pierwsze czytanie bardzo ładnie to wyjaśnia. Bowiem Bóg mówi Izajaszowi, by upominał lud, że post winien być dziełem miłosierdzia, nie umartwianiem. Zmień słowo „nie” na „tak”, a wtedy:

„…zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: Oto jestem!”

Bo zawsze jest ten nasz kochany hipster. Daj mu się zaskoczyć, zadziwić On ma niezwykłe poczucie humoru 😀

Trzymajcie się ! 🙂 Szczęść Boże <3

Ps. Nie mądrość świata tego głośmy xD Bądźmy Bożymi hipsterami ! I zaglądajcie na hipsterkatoliczkę 🙂 Warto !