W cieniu lipy, tak dobrze jak pod dębami Mamre.
Jak już kiedyś pisałam dzieciństwo, w moim poczuciu oczywiście, spędziłam całe na Mazurach (przecież dziecko nie przypomina sobie, że pomiędzy wakacjami coś wgl kiedyś było xD). Był to dla mnie czas cudowny, zupełnie inny, wspaniały, wręcz magiczny. Pisałam kiedyś, o…

Najnowsze komentarze