„Dla MNIE to profanacja.”
Mazury to mój drugi dom. Gdy byłam dzieckiem, cieszyłam się na wyjazd do babci, na smak i zapach botwinki unoszący się w kuchni i w całym mieszkaniu. Na pierogi, naleśniki, świeżo złowione rybki i inne potrawy, które wychodziły spod babcinej…
Owocowanie.
W niedzielę (12.07) czytana była przypowieść, którą zawsze rozumiałam w jeden sposób. Pochodziłam i posiedziałam trochę z tym fragmentem – stąd takie opóźnienie. A gdyby tak podejść do sprawy ciutkę inaczej ? (Mt 13,1-23) Tego dnia Jezus wyszedł z domu…

Najnowsze komentarze