Cisza. Dlaczego milczenie może być piękne.
Cztery lata temu byłam po pierwszym roku studiów. Miałam studia na które dostałam się po ciężkiej pracy w liceum, wiele pasji, wspólnotę, w której czułam oparcie, ale… miałam też niezdany egzamin, poczucie wielkiej porażki na własnych barkach, totalne poczucie braku spokoju, czasu i oddechu w swoim życiu, wypompowanie, wypalenie i BRAK. Czego? Chyba wszystkiego po trochu.
Wtedy powiedziałam o tym mojej bliskiej koleżance, a ona uśmiechnęła się i powiedziała, że jedzie na rekolekcje w milczeniu: „Szkołę kontaktu z Bogiem”. Pojechałam. Teraz wróciłam z drugiego tygodnia Ćwiczeń Duchownych i próbuję ogarnąć swoje życie takim jakie jest po tak intensywnym spokoju.
Dlaczego cisza, tak prosta rzecz może być aż tak piękna? Pociągająca?
Dlaczego mnóstwo ludzi mimo XXIw. ciągle szuka miejsca, gdzie telefon i internet nie istnieją?

CZAS
Rekolekcje ignacjańskie dają mi czas. Czas, by pomyśleć o swoim życiu, pracy, problemach. Czas, by odpocząć od maili, smsów, telefonów. By spokojnie móc sączyć kawę czy herbatę i zwyczajnie zastanawiać się nad różnymi rzeczami. Swobodnie, bez pośpiechu. Czas też na sen i spokojne zjedzenie regularnych posiłków, o czym niektórzy z nas już dawno zapomnieli w pogoni za kolejnymi wyzwaniami naszej cywilizacji. A także czas, by poznać…
…SIEBIE
Czy mamy w zwyczaju analizować swoje uczucia, stany, czyny, zastanawiać się dlaczego zrobiłam „to, a nie tamto”, co mogło to spowodować, jaka jestem, co wpływa na mój dobry, czy zły stan emocjonalny? Jakie mam cechy charakteru, które powodują, że trafiam na takich a nie innych ludzi? Jesteśmy trochę jak studnia, z której cały czas można czerpać. Jesteśmy też pełni różnych emocji, które wpływają na decyzje, które podejmujemy. Nieustannie należy poznawać siebie, analizować, bo tylko tak jesteśmy siebie świadomi i możemy logicznie i prawdziwie myśleć o świecie, który nas otacza takim jaki jest na prawdę a nie tylko w naszej głowie.
DYSTANS
Żyjąc w ferworze walki o byt, w paszczy lwa, którym może być korporacja, kancelaria, klinika, szkoła, studia, cokolwiek co świadczy o twoim „być czy nie być”, brak nam dystansu. Zwyczajnego poczucia, że to ja panuję nad telefonem i powiadomieniami, które na niego przychodzą, nad skrzynką mailową i facebookiem, a nie one nade mną. Że czasem kręcąc się w środku karuzeli, nie zdajemy sobie sprawy, że jest coś poza nią. Że pewne nasze uczucia, emocje nie wynikają z rzeczywistości, tylko ze zmęczenia codziennością, która zwyczajnie nas przytłacza.

BÓG
Jest tam bardzo blisko. Ciągle ze mną, 24h/dobę. Jest moim towarzyszem, bo cisza choć piękna z czasem może przytłoczyć. Może ukazać wszystkie zakamarki mojej osobowości, które głęboko zamiotłam pod dywan pozornie dobrego samopoczucia. Będziesz musieć się z tym zetknąć, zawalczyć, może upadniesz, będziesz chcieć uciec gdzieś daleko byle tylko nie myśleć, ale… Nie jesteś sam. Jest z Tobą Twój Bóg, Twój stworzyciel, który kocha Cię i pragnie, byś Ty również był blisko niego także w codzienności. Tam możesz go poznać takim jaki jest, a nie takim jak Ci się wydaje, że jest. Zawalczyć o Jego prawdziwy obraz, który często jest zakryty wieloma naszymi przyzwyczajeniami i złymi spostrzeżeniami.
Daj się czasem zatrzymać. Mieć czas dla Boga. Popatrzeć na Jego twarz, na to co robił, na Jego Dobrą Nowinę dla Twojego życia. Poćwiczyć duchowo też dobrze! W czasach gdy mięśnie na brzuchu nie są już niczym wyjątkowym, mięśnie duchowe wciąż uchodzą za rzadkość i mają w sobie nutkę hipsterstwa 🙂
Po czterech latach mało się w moim życiu zmieniło, znów przyszło wypalenie, wypompowanie, poczucie wielkiego braku spokoju i oddechu. Ale może tak ma być, że te rekolekcje są dla mnie OIOMem, jak powiedziała jedna siostra zakonna na świadectwie. Może to mój OIOM, który pomaga mi się pozbierać i pomimo tego, że pewnie w przyszłym roku pojadę w takim samym stanie, to ja w środku już nigdy nie będę taka sama.
„Panta rei” jak mawiali Grecy. A św. Ignacy wspomina, by być dla siebie nieustannie cierpliwym i iść dalej z podniesioną głową.
„Cisza uczy mnie zamieniać moje „nie” na „tak”. Moja cisza pokazuje, gdzie zaczynam się ja…” <3
