PAN JEZUS UPADA POD KRZYŻEM
Kłaniamy Ci się Panie Jezu, Chryste,
i błogosławimy Ciebie, żeś przez Krzyż Twój święty świat odkupić raczył.
Wybrukowana wąska ścieżka między domami.
Kamyki plątające się pod nogami.
Upadek. Otarte ręce.
Delikatne ręce mamy, które pomogły go podnieść.
Jej delikatny śmiech na widok zmagań małego brzdąca walczącego z własnymi nogami.
***
Teraz wybrukowana ścieżka między domami jest pełna ludzi.
Pon nogami plątają się kamyki, które wpiły się w jego w ręce.
Popatrzył na falujące powietrze nad brukiem. Upał sprawia, że nogi wszystkich dookoła falują.
Upadł. Przewrócił się.
Teraz Ty masz okazję, by go podnieść.
Stań koło Niego dziś. Delikatnie podnieś Jego wątłe ciało z bruku.
Tak jak On Ciebie podnosił wiele razy, tak dziś Ty podnieś Jego.
Spojrzyj w Jego piękne zmęczone oczy.
Uśmiechnij się, powiedz, że nic się nie dzieje.
Że ufasz mu z całego serca. Że wiesz, że mu ciężko, ale jesteś przy Nim.
Spróbuj zamienić się z Nim rolami.
On na prawdę Cię potrzebuje! Właśnie Ciebie.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
Ps. Popatrz na śpiącego Stasia na obrazie. Kocham obrazy Wyspiańskiego. Lubił dzieci, uwielbiał je rysować, jego zbiory pełne są małych Stasiów, Helenek i matek z dziećmi. Jezus też kiedyś był dzieckiem, podobnie jak Ty czy ja. Może to dobry dzień by sobie powspominać stare czasy. Wielki Post to czas rozmyślań, obserwacji, zdziwienia, nie tylko umartwiania 😉
Ps 2. Dzisiaj w zakładce muzycznej zwiastun filmu (niestety tylko po angielsku :c). Obejrzyj z rodziną, chłopakiem, bratem, siostrą, kolegą/koleżanką, sam/a piękny film. To „Marzyciel”. Stary, ale jeden z najpiękniejszych jakie widziałam w życiu. Na prawdę. Z dzisiejszym tematem bardzo mi się kojarzy 🙂
