PAN JEZUS UPADA PO RAZ DRUGI.

PAN JEZUS UPADA PO RAZ DRUGI.

Kłaniamy Ci się Panie Jezu, Chryste,
i błogosławimy Ciebie, żeś przez Krzyż Twój święty świat odkupić raczył.

Jak wyglądał ten upadek ?
Jakie uczucia mu towarzyszyły.. ?
Tego możemy się tylko domyślać.

Pomyśl o naszych upadkach, o Twoich upadkach tych dużych i małych. Co wtedy czujesz ? Chcesz zrezygnować? Czy może być jakaś korzyść z upadku jeszcze większego ?

Mówi się, ża czasem trzeba upaść na samo dno, by się od niego odbić. Sęk w tym, kiedy w końcu jest to ostateczne dno, które możemy nazwać TYM dnem?
Każdy z nas jest inny. Każdy inaczej podchodzi do porażek.
Najważniejsze chyba jednak jest to, by w tych momentach nie patrzeć w dół. Spróbować przynajmniej popatrzeć przed siebie lub w samą górę, w niebo. Spojrzeć na Jezusa.

Wiesz, czasem gdy jest mi bardzo źle patrząc w dół, widzę tylko moje stopy. Gdy przychodzę do kościoła, chcąc spojrzeć na Jezusa miłosiernego, muszę podnieś głowę, bo zawsze jest zawieszony gdzieś w górze. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie świat, nabiera wtedy nowych kolorów. Moje stopy przestają być centrum świata.

Myślę, że Jezus upadając nie patrzył w dół. On nigdy nie patrzył tylko na siebie. Chyba o to chodzi, by znaleźć w swych upadkach złoty środek. Czasem jest to straszliwie trudne by wyważyć przeżywanie własnych porażek i egocentryzm, który im towarzyszy.

Nie daj sobie wmówić, że Twoje problemy stanowią centrum świata. Nie daj sobie zasłonić wszystkich dobrych rzeczy dookoła, nawet jeżeli to, co Cię martwi jest ogromne. Zawsze jest jakieś jutro. Nowy dzień i nowa nadzieja.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Ps. Dziś towarzyszy nam obraz „Egoizm” Miry Slavy. Bardzo interesujący. Spróbuj popatrzeć i zastanowić się, czy widzisz jego sens 😉

Ps. 2. Jeśli ktoś z Was był na cudownym wg mnie filmie: „Chata”, będzie tę piosenkę kojarzył. Chyba o to chodzi, żeby patrzeć na Niego. Zawsze i wszędzie. O tym był ten film. Bardzo to pouczające.