Iz 66, 14

Iz 66, 14

„Na ten widok rozraduje się serce wasze, a kości wasze nabiorą świeżości jak murawa.”

Mamy niedzielę ! Dzień radości Pańskiej <3
Do czego dziś zaprasza nas Jezus w Liturgii Słowa ?
Zapraszam Cię do przeczytania pierwszego czytania o tutaj 🙂

Żeby trochę lepiej zrozumieć, o co chodzi, musimy się cofnąć o parę wersów do tyłu.
Jak na pewno Ci wiadomo, sytuacja w Izraelu nie była idealna. Ludzie, którzy wierzyli w wielkiego Jahwe, nie raz doznawali szyderstw, aktów przemocy, napadów ze strony pogan. Nie chodzi nawet o złowrogie plemiona Ammonitów i innych ludów, których nie ważyli się nawet dotknąć palcem, ale o osoby, które niczym nowotwór złośliwy mnożyły się w ich własnych szeregach, aby osłabić ich od środka. Nic więc dziwnego, że czuli się oni często osaczani. Czy widzisz pewną analogię do naszych czasów?
Jak zapewne się domyślasz, mogli mieć poczucie, że to w co wkładają swoje siły, kompletnie im nie wychodzi.
O tym jest dzisiejsze pierwsze czytanie. O tych wszystkich sferach, do których starasz się kierować swoje siły, ale masz poczucie, że nic z tego nie będzie.
Nie chodzi tylko o sprawy wiary, absolutnie nie! Przecież On wie o wszystkim, co jest w naszych sercach.
Zobacz, jakie słowa dzisiaj do Ciebie kieruje:

„Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów – jak strumień wezbrany. Ich niemowlęta będą noszone na rękach i na kolanach będą pieszczone. Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy. Na ten widok rozraduje się serce wasze, a kości wasze nabiorą świeżości jak murawa. Ręka Pana da się poznać Jego sługom.”

Tam gdzie jesteś najmniejszy, gdzie Twoje siły się kończą, tam czeka na Ciebie Bóg, by wziąć Cię na ręce i przytulić do piersi. Pocieszyć jak matka. I chce napełnić Cię świeżością.
Chce, by Twoje kości, były jak murawa.
Z medycznego punktu widzenia, bez kości nikt z nas nie może normalnie funkcjonować, straszne są choroby, w których kości ulegają degradacji, to trochę taki nasz ludzki trzon. Murawa z kolei, jeśli nie jest taka jak powinna być (co mogliśmy obserwować na meczach Euro2016 xD), ciężko rozegrać dobry mecz.
Potrzebujesz dobrego kręgosłupa, by wygrać swoje Euro2016 życia. W Ewangelii jest mowa o żniwie. Tak sobie pomyślałam, że jest takie narzędzie, które przydaje się przy żniwach. To CEP. Właśnie On. Bo pozwala na oddzielenie nasion i reszty, która jest nieprzydatna. To trochę tak, jakby trudne sytuacje w naszym życiu były uderzeniem cepa, które pokaże, co wybieramy.

Jest taki fragment w Księdze Ezechiela mówiący o tym, jak Duch odradza nasze kości i wprowadza w nie nowe życie.  O tym jest ten fragment z pierwszego czytania. O tym, że nie ma takich rzeczy, z którymi Bóg sobie nie poradzi.
To ten Duch przychodzi z pokojem i chwałą, do wszystkich tych Twoich słabych miejsc!

Na koniec zobacz, co robi Jezus.
Wybiera sobie 72 uczniów.
Myślisz, że powołał idealnych ludzi, którym wszystko wychodziło?
Którzy ze wszystkim dawali sobie radę?
Przecież mówi, że żniwo jest wielkie, a robotników mało.
On chce właśnie Ciebie.
Nikogo innego.

„Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają. Wtedy rzekł do nich: Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie.”

„… przez wzgląd na Twoje imię”
To jest w tym wszystkim najważniejsze. Masz najlepszą broń świata, na wszystkie smutki, na wszystkie nieszczęścia, niedole, tragedie, nieprzyjemności, szyderstwa i kłamstwa.
JEZUS
Na to imię, zgina się każde kolano. Pamiętaj o tym 🙂
Pogadaj z nim dziś, o swoich obawach, o tym co Ci nie wychodzi, z czym jest Ci źle.
Może przyjdzie Duch i wleje w Ciebie nową siłę? Uformuje nowe kości? Doda pokoju?
A Jezus weźmie Cię na ręce i utuli do snu ?
Nigdy nie wiadomo! Każda rozmowa z nim to niesamowita przygoda.

Trzymajcie się ! 🙂 Szczęść Boże <3

Ps.1. Z tymi żniwami i pogodą w ostatnich dniach skojarzył mi się towarzyszący nam dziś obraz. Zaskoczę Was ! To nie Monet. To nasz rodak Wojciech Górecki i jego „Poranek nad Biebrzą”. Możesz przejść się z Jezusem na spacer brzegiem Biebrzy, a czemu by nie ?? 🙂 Dobrze się myśli, chodząc.

Ps.2. I bądź spokojny 🙂 On o wszystko, zadba, nie myśl za dużo 🙂