Idź, postaw wartownika

Parę lat temu od mojej drogiej przyjaciółki dostałam na urodizny książkę pt. „Zabić drozda” autorstwa pani Harper Lee. Pozycja ta była debiutem pisarskim Lee i od premiery znalazła się na szczytach list bestsellerów.
Główny wątek powieści to konflikt białych i czarnoskórych, rasizm, który wciąż jeszcze w Ameryce panował mimo zdaje się „technicznego i obyczajowego postępu”. Watkiem pobocznym jest ukazanie warst społecznych oraz stosunków panujących między mieszkańcami niedużej społeczności. Coś co mnie jednak utkwiło najbardziej w pamięci i poruszyło moje serce, to obraz dzieciństwa. Sielskiego, spędzonego na wsi pod okiem czułego taty. Książka bowiem napisana jest z perspektywy dziecka, małej dziewczynki. Jej relacja z kochającym ojcem, bratem, spostrzegawczość i niejednokrotnie upór rzucają się mocno na plan pierwszy. Książkę tę przeczytałam jednym tchem, płacząc, śmiejąc się i zachowując głęboko w pamięci obraz niezwykle troskliwego ojca, który starał się być najlepszym ojcem jakim tylko mógł, mimo że brak było mu zmarłej młodo żony.

Drugą część tej opowieści zauważałam na wyprzedaży w Empiku, gdzieś na dolnej półce, z ceną zmniejszoną o 50%. Otwarłam ją i czytałam i czytałam i nie mogłam się oderwać.

Jest to bowiem jedno z piekniekszych studiów kobiety. Książka która uczy nas kobiety tak wiele… Nie tylko o tym jak ukształtować siebie, ale też jaką być matką w przyszłości.
„Idź, postaw wartownika” to najprawdziwsza powieść o nas kobietach, tych niedojrzałych, które dopiero szukają siebie.

Czy zastanawiałaś się kiedyś czy Twoja mama i babcia są do siebie niezwyle podobne lub wręcz takie same?
Nasza niedojrzałość i brak odwagi powoduje, że często powielamy wzorce. Boimy się być inne, bo nikt nas do tego nie zachęca. Inność bowiem jest niebezpieczna, prowadzi nad nieznane wody bycia kimś innym, niepospolitym, bycia w efekcie niezrozumianym.

Bohaterka powieści od zawsze wpatrzona była w swojego idealnego ojca. Próbowała zachowywać się tak jak on, widziała w nim prawie tylko pozytywy, nigdy nie dostrzegając wad, a raczej je akceptując. Powraca do miejsca dzieciństwa, by odnaleźć siebie. By stać się kobietą. Kobietą, która jest sobą, prezentuje swoje poglądy.

Krótki pobyt w rodzinnej miejscowości przewraca jej świat do góry nogami. Bo większość osób i większa część społeczności się zmieniła. Największy jednak żal i ból sprawia jej zmiana jej ojca. Jej ideału i jej sumienia. Jak wielkie jest jej zdziwienie, gdy zaczyna ojca nienawidzić i chce od niego uciec. Całe jej dotychczasowe życie, rozbija się na kawałki, bo to na czym się opierała już nie istnieje.

„Idź, postaw wartownika” to opowieść o budowaniu własnej tożsamości. Własnej, a nie w oparciu na czyjejś. Własnego charakteru, własnych dążeń, własnych myśli, poglądów. Nie ojca, nie mamy, nie babki, własnych. Bo tylko wtedy możemy być sobą, jeśli nie powielamy kogoś innego. Powieść pokazuje, że niejednokrotnie jest to bardzo bolesne. Bo spojrzenie na siebie z dystansu i odkrycie niedociągnięć nigdy nie jest proste.

Warto jednak zbudować siebie. Zbudować swoją tożsamość przed wejściem w dorosłe życie, przed stworzeniem własnej rodziny. Warto mieć swoje sumienie, „postawić swojego wartownika”.

Harper Lee pozostanie w moim sercu geniuszem tworzenia obrazów, nie tylko zewnętrznych, w których można wręcz wyczuć zapach zielonych pól i ciasta czekającego na werandzie w blasku zachodzącego słońca, ale też obrazu emocjonalnego. Takiego wręcz, który udziela się czytelnikowi. Oby napisała jeszcze jakąś wspaniałą powieść! Może o starości? Czekam z utęsknieniem.

Walczmy o siebie kobiety, o nasze pasje, nasze zainteresowania. Miejmy odwagę, by soba być ! I na ten nadchodzący rok 2019 życzę nam wszystkim (nie tylko kobietom xD), abyśmy mieli odwagę do bycia sobą. Budowali siebie, dbali o siebie, akceptowali siebie, kochali siebie. Bo wiecie, martwy ratownik, to kiepski ratownik 🙂

Trzymajcie się cieplutko :)<3

Oddaję w wasze ręce piosenkę, która rozczula mnie za każdym razem, gdy jej słucham. Piosenkę, kobiety, która starała się żyć po swojemu i bez wątpliwości jej się to udało. Jeden z najlepszych występów na żywo 🙂 <3