Idź, postaw wartownika
Parę lat temu od mojej drogiej przyjaciółki dostałam na urodizny książkę pt. „Zabić drozda” autorstwa pani Harper Lee. Pozycja ta była debiutem pisarskim Lee i od premiery znalazła się na szczytach list bestsellerów. Główny wątek powieści to konflikt białych i…
J 21
Bywa i tak, że wydaje nam się, że Jezus przychodzi w momentach i sposobach spektakularnych. Bywa i tak, że łatwiej jest nam go szukać w złoconym pomieszczeniu z kandelabrami i żyrandolami niemal kryształowymi niż w prostej drewnianej stajence. Bywa i…
Kobieta, którą zrozumiałam
My, kobiety, jesteśmy dziwne. Niezrozumiałe, emocjonalne, często kierujemy się wydumanym instyktem prowadzącym nie zawsze do pozytywnych efektów podejmowanych działań. Lubimy planować na dwa lata do przodu, myśleć będąc jeszcze singielką bez perspektyw na zamążpójście, jak spędzać rodzinne wieczory z gromadką…
Ewangelia o człowieku
Od jakiego czasu narasta we mnie pragnienie napisania o fragmencie Ewangelii, który chodzi za mną usilnie, dzisiejsza sytuacja sprawiła, że coś we mnie pękło. Razem z dwójką innych praktykantów zostaliśmy poproszeni o przetransportowanie pewnej 85 letniej pani na badanie. Cała…
Bóg, który czeka
W ostatnim czasie balotowałam na skraju lodowej kry i zastanawiałam się, kiedy wpadnę do zimnego jeziora, a woda niczym miliony cienkich igieł wpije się w moją skórę. Upadek będzie bolesny, myślałam. Nie miałam czasu na nic. Absolutnie nic, wlicza również w to…
Pozwolić Bogu odejść
Wczoraj Bóg umarł… Umarł stworzony przez Niego świat, stworzona przez niego wspólnota ludzi. Ludzi, którzy ideałami zdecydowanie nie byli. Ludzi z krwi i kości, z własnymi problemami, strachami, i niezdecydowaniem, niewiarą. Pod krzyżem nie stali wszyscy. To miejsce tylko dla…
Czego może nauczyć Wielki Post i jak trudna może być długa droga do domu?
Jako nastolatka zachwycałam się filmem Edward Nożycoręki. Przystrzyżone alejki, upięte nienagannie koczki, wyczyszczone fasady domostw i ludzie wymalowani i uśmiechnięci byli dla mnie symbolem świata zepsutego. Świata tak poukładanego, sztucznego i zakłamanego, w którym nie ma miejsca na uczucia. Nie…
Wielki Post = Wielka Klapa?
Po milionie minut tłumaczenia samej sobie, że nie mam czasu, że pora nieodpowiednia, że stos roboty czeka, że nie można tak na szybko i bez przygotowania, padłam ofiarą weny… A raczej wczorajszej modlitwy. Opowiem Wam o moim początku Wielkiego Postu (wszakże…

Najnowsze komentarze