Niedziela Palmowa
Ponieważ mękę Pana Jezusa będziemy rozważać bardziej szczegółowo w kolejnych dniach, proponuję, aby pobyć z Panem Jezusem podczas Jego wejścia do Jerozolimy. Spróbujmy dziś być w tej modlitwie z Jezusem, próbujmy patrzeć na Niego. Jest nam czasem ciężko nie myśleć o sobie w chwilach takich rozważań, ale… Zróbmy dla Jezusa wyjątek. Zapomnijmy o sobie, a gwantuję Wam, że patrząc na Niego w efekcie… Zobaczycie siebie 🙂
Zapraszam Was na przygodę 🙂

Oprzemy się na nastepującym fragmencie:
„Gdy się przybliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał dwóch uczniów 2 i rzekł im: «Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie! 3 A gdyby wam kto co mówił, powiecie: „Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści”». 4 Stało się to, żeby się spełniło słowo Proroka: 5 Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do Ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy. 6 Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. 7 Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. 8 A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. 9 A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno:
Hosanna Synowi Dawida!
Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!
Hosanna na wysokościach!
10 Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: «Kto to jest?» 11 A tłumy odpowiadały: «To jest prorok, Jezus z Nazaretu w Galilei».
Naszą modlitwę oprzemy na kilku myślach…
- Pomyśl o okolicznościach całego zajścia. Po wskrzeszeniu Łazarza, atmosfera wokół Jezusa była bardzo napięta. Uczniowie nie do końca rozumieli co się dzieje, nie wiedzieli co się stanie, ale czuli, że coś się zmienia. Trochę jak dzieci, które widzą, że są jakieś problemy i czują brak stabilizacji. Jezus wysyła dwóch uczniów, „odłącza” ich od reszty uczniów i prosi o znalezienie osiołka.
Spróbuj w wyobraźni potowarzyszyć tym wysłanym uczniom. Zobaczyć, zastanowić się, co mogli czuć. - Wszystko jest przemyślane. Uzmysłów sobie, że to, co Jezus uczynił nie jest zbiegiem okoliczności, nie jest decyzją Boga Ojca. To Jezus decyduje się świadomie i dobrowolnie, aby pójść na śmierć. Czy pamiętasz o tym w codzienności? Że nasza wiara wynika z rozważania rzeczywiśtości, która nas otacza. Popatrz na Niego, na jego spokój który towarzyszy podjętej decyzji…
- Uczniowie przyprowadzają osiołka. Zauważ Biorą swe płaszcze i kładą na Osła. Co Ty położyłbyś na osiołka ? Co mogłoby być Twoim darem?
- Znajdź się w środku tej sceny. Bądź z uczniami i Jezusem. Popatrz na niego, pomyśl jak może wyglądać Jego twarz. Co czują uczniowie. Ty w przeciwieństwie do nich masz świadomość tego, co się stanie. Kim jesteś w tym tłumie? Bezimiennym, czy jednym z tych którzy pomagają mu wejść na osiołka, a może tym który oddaje swój płaszcz, lub tym który kładzie przed nim gałązki… Wiesz myślę, że jest to jedna z piękniejszych scen w Ewangelii. Bardzo ją kocham. Chcę myśleć, że była to jedna z tych chwil, gdy Jezus na prawdę został potraktowany jak król. Chciałabym tam być, chciałabym przytulić się do Niego ten ostatni raz, gdy On jest szczęśliwy, gdy ludzie patrzą na Niego jak na króla.
- Zostań w tej scenie. Pobądź tam i nie śpisz się. Masz jedną jedyną szansę, aby stanąć w tym tłumie i śpiewać Hosanna Jezusowi. Trwaj w tym. Uciesz się tym 🙂 Pamiętaj, że Jezus przypominał, aby cieszyć się dopóki Pan Mody jest z nimi.
Tyle możemy dziś zrobić. Zostać w domu, a zostając w domu, pobyć z Jezusem 🙂
Życzę Wam wspaniałego czasu z Tym Jedynym 🙂
Buźki <3
Ps. Bardzo lubię ten utwór… słuchać go z zamkniętymi oczami i wyobrażać sobie, że jestem tam 🙂
